
Jeśli nie pracujemy jako instruktorzy fitness, możemy mieć spory kłopot z zachowaniem szczupłej sylwetki. Wiele godzin w jednej pozycji za biurkiem, ograniczanie swojej aktywności ruchowej do minimum, zajadanie stresu w pracy, poruszanie się tylko samochodem – to wszystko składa się na nadwagę, z którą boryka się coraz większa liczba pracowników.
Dzięki skomputeryzowaniu miejsca pracy i otaczającego nas świata zrobiliśmy się leniwi i nawet w kuchni sięgamy po gotowe produkty zamiast przygotować posiłek własnoręcznie. To oczywiste, że w pracy raczej nie znajdziemy czasu na kulinarne popisy w firmowej kuchni, ale przecież jedzenie do pracy możemy sobie przygotować jeszcze przed wyjściem z domu.
W pracy spędzamy wiele godzin, więc jako pewnik możemy przyjąć, że w pewnym momencie chwyci nas głód. Co wtedy robimy? Kupujemy szybko w bufecie batonika i uważamy, że problem głodu został rozwiązany. To tylko część prawdy. Istotnie, podnosimy poziom cukru w organizmie, ale jednocześnie fundujemy sobie zapasy tłuszczu i ani się obejrzymy, jak ze sklepowych półek będziemy wybierać ubrania o rozmiar większe. Argument, że nie mamy w pracy czasu na jedzenie, to żaden argument, a jedynie wymówka dla naszego lenistwa. Kupienie po drodze do pracy banana czy jogurtu nie wymaga przecież nadludzkiego wysiłku, podobnie jak wcześniejsze przygotowanie szybkiego dania na obiad, na przykład lekkiej sałatki. I jaka by nie była nasza praca, kilkuminutowa przerwa na zjedzenie posiłku jest naszym prawem, z którego warto skorzystać.
Gdy decydujemy się jadać na mieście, zwracajmy uwagę na to, co zamawiamy. Nie łudźmy się, że w lokalu dania przyrządzane są tak, jak w domu. Najrozsądniej będzie zamawiać dania z ryb albo chudego mięsa, bez sosów i sałatek niewiadomego pochodzenia. Błędem jest także regularne sięganie po dania z proszku, które są nie tylko bardzo kaloryczne, ale przede wszystkim niezdrowe. O wartości zjadanego posiłku nie decyduje też jego temperatura. Znacznie lepiej jest przyrządzić sobie sałatkę z tuńczyka zamiast smażonego mięsa podanego z ziemniakami. Jako ciepłe dania sprawdzają się na przykład lekkie zupy z dużą ilością warzyw.
Jeśli nie potrafimy pracować bez podjadania, zaopatrzmy swoje biurko w zdrowsze przekąski – orzechy, gorzką czekoladę, pieczywo ryżowe, owoce, warzywa. Równie ważny jest sam sposób jedzenia, a więc nie przy komputerze czytając maile, ale w spokojnym miejscu, gdzie będziemy mogli się odprężyć. Unikamy też zbyt dużych ilości kawy i napojów gazowanych, a w zamian pijemy dużo wody i herbaty bez cukru.
















